SP BIELSK

Szkoła Promująca Zdrowie
Aktywna Tablica
Bezpieczeństwo w sieci

Mistrzowie kodowania
Zachowaj trzeźwy umysł
Lepsza Szkoła
Z galerii

W ubiegły piątek  zuchy i harcerze ze Szkoły Podstawowej im. W. Broniewskiego w Bielsku świętowali z okazji harcerskiego święta. W rocznicę urodzin założyciela skautingu, Roberta Baden –Powella,  odbyło się świeczkowisko w stylu indiańskim.

Zbiórka rozpoczęła się o godzinie 18.00. Gościem specjalnym był pan Łukasz Jędrzejewski, który jest nauczycielem historii naszej szkole, jednak tym razem lekcja była dość nietypowa, gdyż pan Jędrzejewski jest strażakiem OSP w Goślicach. Zebraliśmy się w harcówce, a pan Jędrzejewski pokazał nam czym jest służba w straży pożarnej.  Z prezentacji, którą obejrzeliśmy, dowiedzieliśmy się o początkach straży w Polsce, jak wyglądają rożnego rodzaje formacje strażackie, odzież specjalistyczna oraz działalność strażaków na rzecz naszej gminy.  Pan Jędrzejewski przyniósł ze sobą niesamowity sprzęt, który nie każdy może oglądać i dotykać. Były to m.in.: damskie i męskie stroje reprezentacyjne, odzież bojowa, hełm  używany w akcjach ratowniczych, rękawice ognioodporne, różne nakrycia głowy, w tym hełm w srebrnym kolorze, która był używany w dawniejszych czasach,  a dziś jest jedynie używany okazjonalnie, różnego rodzaju medale i odznaczenia, figurka patrona strażaków, toporek czy apteczka pierwszej pomocy z pełnym wyposażeniem i kroniki pamiątkowe . Przekonaliśmy się, że taki strój dość sporo waży, a praca strażaka wymaga wielkiej odwagi i dzielności. Niezbędna jest także sprawność fizyczna i chęć udzielania pomocy tym, którzy jej potrzebują. Lekcja z panem Jędrzejewskim była bardzo pouczająca i interesująca. Na pamiątkę dostaliśmy tabliczki z kalendarzem strażackim i regulaminem zachowania się podczas pożaru.

Kolejnym punktem naszego świętowania była gra terenowa. Podzieliliśmy się na dwa indiańskie szczepy i rozpoczęliśmy rozgrywkę.

Pierwsze zadanie polegało na znalezieniu indiańskich piór, które ozdobiły głowy przywódców naszych indiańskich klanów. Zadanie było łatwe i wszyscy sobie z nim poradziliśmy. Kolejnie polegało na odszukaniu, przy pomocy znaków patrolowych, ukrytego skarbu Indian. Z tym też nie mieliśmy problemu, a odnaleziony skarb krył w sobie zaszyfrowaną wiadomość- mądre słowa naczelnego skauta świata  Roberta Baden – Powella. Na szczęście udało nam się szybko złamać szyfr i mogliśmy wykonać kolejne zadanie. Każdy Indianin musi mieć wigwam. My swoje zbudowaliśmy z  kijków i papieru. Druhny powiedziały, że są piękne i nawet mają podłogę oraz dywan.

Po kolacji, o godzinie 21.00 rozpoczęło się świeczkowisko. Druhna Iza opowiedziała nam indiańską gawędę o ptaku, który ofiarował ludziom ogień. Ta piękna historia uzmysłowiła nam, że warto być dobrym i bezinteresownym oraz warto troszczyć się o innych, bo wtedy zyskujemy coś bezcennego – uśmiech na twarzach innych ludzi, a dobro, które ofiarujemy do nas wraca.

Za dzielną postawę i doskonalą współpracę w indiańskich szczepach druhny odznaczyły nas medalem z wizerunkiem indiańskiego pióra, które przypięte do munduru, będzie nam przypominało o szerzeniu dobra każdego dnia.

To był niesamowity dzień, pełen wrażeń i refleksji. Każdy z nas dzielnie się spisał, a nauka, którą  zyskaliśmy, być może w przyszłości zaowocuje i ktoś z nas będzie pomagał ludziom tak, jak każdy odważny strażak.

Czuwaj!